Wejście na Rysy od strony słowackiej
Czasami najlepsze pomysły rodzą się spontanicznie. Tak właśnie było z naszym zdobywaniem Rysów od strony słowackiej. Niby wtorek, niby zwykły dzień po pracy, a jednak okienko pogodowe kusiło. Od kolejnych dni zapowiadany był halny, więc… zrobiliśmy to, co każdy rozsądny wagarowicz zrobiłby w takiej sytuacji. Przespaliśmy się godzinkę, spakowaliśmy plecaki, zaparzyliśmy herbatę do termosu, zrobiliśmy […]
czytaj dalej
